Co u was? Jak mijają ferie?
Mi jakoś lecą. Dzisiaj byłam w bibliotece na jakiś zajęciach. Wygrałam tam jakiś błyszczyk i cienie do powiek. Później weszłam sobie na kompa w bibli a następnie wypożyczyłam sobie książki. Gdy doszłam do domu powiedziałam mamie aby ugotowała mi kisiel. Powiem wam że na dworze jest bardzo zimno , dlatego codziennie jadam kisiel lub pijam kakao i czytam książki. Mam nadzieje że jutro nie bd tak zimno jak dzisiaj. Te mrozy są koszmarne.
TE FOTKI NA ROZGRZANIE

jaki słodziutki misiu
TROCHĘ WYOBRAŹNI A WSZYSTKO STANIE SIĘ MOŻLIWE
Nawet miłość staje się możliwa
gdy tylko się chce

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz